baner(3)
GDYBAMY PSYCHOLOGIA DZIECKA

Kim, tak naprawdę, jest psycholog?

biedra

Jakiś czas temu, na dwóch blogach, które regularnie odwiedzam, pojawił się temat wizyty u psychologa. Najpierw Hafija, a potem Nishka. Dziewczyny na dwa głosy, choć w podobnym tonie, przekonywały, że korzystanie z tego typu wsparcia to nic złego i wstydliwego, a rezultaty mogą być naprawdę pomyślne i zaskakujące. Czytałam te posty z zaciekawieniem, podobnie komentarze pod nimi. Przez cały czas nie mogłam jednak wyzbyć się myśli, że medal ten ma dwie strony. Jest strona rodzica – często nieobecnego, zestresowanego, czasem nieświadomego czego może i powinien oczekiwać po takim spotkaniu. Ale jest też ta druga strona, samego psychologa, który do realizacji swojej pracy wymaga nie tylko wykształcenia i doświadczenia, ale przede wszystkim zaufania ze strony klienta, czyli w tym przypadku rodzica.

Pracuję z dziećmi od 6lat. Jeśli dołożę do tego liczne studenckie praktyki, czas szkoleń, warsztatów, podyplomówki itp. wychodzi całkiem przyzwoity, jak na mój wiek, bagaż wiedzy, umiejętności i doświadczenia. Obserwując najlepszych w tym fachu, nauczyłam się jednego – jeśli nie ma motywacji drugiej strony i choćby odrobiny chęci do współpracy, powstaje mur, często nie do przeskoczenia. W ostatnim czasie coraz więcej jest świadomych rodziców, którzy wiedzą, że kontakt z psychologiem może przynieść korzyści i nie należy się go wstydzić. Wciąż jednak znajdą się tacy, którzy twierdzą, że „nie pozwolą wchodzić z butami w swoje życie” i „nie są wariatami, żeby chodzić do psychologa”. Nie wiem co jest przyczyną takiego nastawienia. Czy to przekaż medialny czy wszędobylskość psychologów, a może spotykany niekiedy brak pokory i chęć „uzdrawiania” na siłę? Mnie samej ręce opadają, jak czytam czasem internetowe porady ludzi „po fachu” („nie mówi więc na pewno ma autyzm”) albo słucham w tv („jeśli się obudzi niech płacze, a Ty nie nawiązuj kontaktu wzrokowego”). Niesiona falą wpisów Nishki i Hafiji, pozwoliłam sobie spisać kilka myśli, które warto poznać zanim zdecydujemy się lub stanowczo odmówimy wizyty u psychologa.

Psychologia to nauka. Teoria oparta na empirii. To nie gadu gadu wyssane z palca, ale koncepcje oparte na badaniach. Pod przykrywką psychologii czasem czają się tezy, których korzenie są pseudonaukowe. Prawdziwa psychologia to rzetelne badania, adekwatne normy, standaryzowane testy i udowodnione naukowo teorie. Pan Kazio może twierdzić, że błękitne oczy maja związek z ilorazem inteligencji, ale dopóki nie poprze tego rzetelnymi badaniami, jest to po prostu bzdurą.

Psycholog to (przynajmniej) magister, absolwent 5letnich, jednolitych studiów magisterskich. Nie licencjat, nie studia podyplomowe z psychoedukacji, nie kurs z psychotechnik.

Psychologa obowiązuje Kodeks Etyczno-Zawodowy, a w ramach tego tajemnica zawodowa.

Psycholog to nie psychoterapeuta. Ten pierwszy ma dyplom mgr psychologii, ten drugi przez dodatkowe cztery lata uczy się w szkole terapii, odbywa terapię własną, superwizuje pracę, zdaje egzamin i zdobywa certyfikat. Szkoła psychoterapii musi spełniać konkretne wymagania godzinowe, kadrowe, tematyczne. Szukając diagnozy, psychoedukacji, wsparcia w rodzicielskich trudnościach lub warsztatów – idź do psychologa. Chcąc rozwiązać problemy rodzinne, uporać się z traumą albo np.lękami, szukaj psychoterapeuty.

Psycholog to nie psychiatra, nie ma prawa przypisywać leków (chyba, że ma w kieszeni te dwa dyplomy).

Psycholog kliniczny to psycholog po specjalizacji klinicznej, którą odbywa się po studiach, a nie w ich trakcie. Jest to pracochłonny i intensywny czas nauki i zdobywania doświadczeń w placówkach zdrowia. Psychologiem klinicznym nie jest ktoś, kto tak się tytułuje tylko dlatego, że na studiach miał taką specjalność, a nie np. psychologię wychowawczą.

Psycholog to nie wróżka. Nie domyśli się wszystkiego, jeśli Ty mu tego nie powiesz. Nie postawi trafnej diagnozy psychologicznej w oparciu o Twoją mowę ciała, ton głosu i zdawkowe informacje. Im więcej mu powiesz w ciągu kolejnych spotkań, tym większa szansa, że przyniosą one pozytywne rezultaty. Psycholog czasem zadaje pytania, które z pozoru mogą wydawać się nieważne, np. o przebieg ciąży, skład rodziny. Z punktu widzenia diagnozy są one jednak niezwykle istotne.

Psycholog to nie magik. Nie dostaniesz złotej rady i recepty na wszystko. Przy jego obecności dojdziesz do rozwiązań, ale on nigdy nie zrobi tego za Ciebie. Psycholog nie naprawi Twojego dziecka, męża, teściowej, bo Ty tego chcesz. Nie warto więc spodziewać się rewolucji, jeśli nie ma motywacji i otwartości do pracy. Zdarza się, że do psychologów trafiają rodzice, którzy chcą „naprawić” dziecko, w nim upatrując źródeł problemu, jednocześnie nie godząc się na pracę ze swojej strony.

Psycholog to nie Ty. W mojej pracy kilkakrotnie spotkałam rodziców, którym brakowało wiary we własne kompetencje („Jak mam powiedzieć dziecku, że wyjeżdżamy bez niego na weekend?”, „Co by Pani powiedziała na moim miejscu?”). Psycholog nie rozwiąże za Ciebie problemów, będzie obok, ale nie w Twojej skórze.

Psycholog to nie sportowiec, nie nakręca go praca na czas. Spotka się z Tobą tyle razy, ile potrzeba. Czy będzie to diagnoza, czy poradnictwo, czy terapia, zawsze będzie to po prostu proces. Każde z tych oddziaływań musi być trafne i rzetelne, a to zawsze wymaga czasu. Ani Tobie, ani specjaliście nie zależy na błędnej diagnozie czy źle poprowadzonej terapii.

Psycholog to nie urzędnik, nie pracuje po to, by wystawiać zaświadczenia. Zanim więc wypalisz z grubej rury, że chcesz papierek dla dziecka, bo robi błędy, zastanów się jaki to ma sens. Zależy Ci na papierku czy na realnej pomocy dziecku? Każda diagnoza, bez względu na podłoże trudności, jest rozłożona w czasie i rzadko kiedy otrzymasz ją już na pierwszym spotkaniu.

Nie każdy problem wymaga pomocy psychologa. Dobrze jest obserwować dziecko, być czujnym, ale jednocześnie zostawiać pewien margines tolerancji. Czasem zachowanie dziecka jest efektem skoku rozwojowego, nagłych zmian, np. przeprowadzki albo gorszego dnia. Nie warto więc wszędzie doszukiwać się trudności, bo, jak to powiedział wciąż kontrowersyjny Freud, „Czasami cygaro jest tylko cygarem, niczym więcej”.

Psycholog to przede wszystkim człowiek. Na prywatnych spotkaniach nie patrzy na układ Twoich rąk i nie analizuje Twojej przeszłości. Nie pytaj go więc „Co mi o mnie powiesz?” albo „Pewnie mnie już analizujesz? Nie, on nie analizuje. On, tak jak Ty, jest już po pracy, pije wino i dobrze się bawi.

Szukając wsparcia psychologa, warto wiedzieć na co zwracać uwagę. Psycholodzy to nie tylko mądre głowy, komentujące wszystko w serwisach informacyjnych i programach śniadaniowych. To też, a może przede wszystkim, specjaliści, którzy powinni spełniać opisane powyżej standardy. W odpowiedzi na głosy „Byłam kiedyś, przyjmował mnie patałach, wszyscy są do bani”, odpowiem tylko, że niestety tak bywa, ale fachowców jest znacznie więcej niż owych patałachów.

Na koniec garść informacji dla rodziców:

– w każdym mieście/powiecie działają Poradnie Psychologiczno-Pedagogiczne, które świadczą bezpłatną pomoc dla dzieci 0-19 i ich rodziców. Warto poszukać rejonowej poradni, bez względu na to czy potrzebujecie psychologa, pedagoga czy logopedy.

– udając się na wizytę z dzieckiem, warto się przygotować i wiedzieć, co nas czeka. Kiedyś napisałam o tym artykuł na portalu babyboom.pl

– dookoła nas działają setki fundacji i stowarzyszeń, które organizują warsztaty dla dzieci i rodziców, spotkania ze specjalistami i grupy wsparcia. Warto szukać, dowiadywać się i poszerzać swoją wiedzę i umiejętności.

źródło zdjęcia: AvidlyAbide,Flickr
Poleć ten tekst znajomym
  • Brawo kochana, bardzo potrzeby tekst. Kim tak naprawdę jest psycholog? Kiedyś fajna sentencja krążyła ‚w branży”.
    ” I Am A Psychologist. Not A Magician „- tak to leciało:))

    • 3pluspies

      chciałabym mieć koszulkę z tym hasłem, akurat do pracy 😉

  • Świetnie napisane. Myślę, że coraz więcej będzie ludzi (nie tylko rodziców) świadomych tego że psycholog naprawdę może pomóc.
    ps. padłam przy psycholog to nie wróżka.

  • monika. m

    Miło było przeczytać i czegoś nowego się dowiedzieć 🙂

  • Ela

    „….. Psycholog to przede wszystkim człowiek. Na prywatnych spotkaniach nie patrzy na układ Twoich rąk i nie analizuje Twojej przeszłości….” heh coś mi to przypomina 🙂 nasze spotkanie sprzed roku ??? 🙂 już nigdy , przenigdy tak nie powiem! obiecuję 🙂 :*

    • 3pluspies

      Ela coś Ty, przecież ka wtedy nie piłam 😉

  • Ela

    Chyba o P. tak się wyraziłam 😉 serio 🙂

    • 3pluspies

      Aaa pamiętam! No wiesz, on to psycholog i psychoterapeuta, więc miałaś prawo 😉

  • Ela

    Bije się w pierś, już nigdy!!! obiecuję 😉

    • 3pluspies

      😉

  • Bardzo mi się podoba ten wpis. Do tej pory psycholog i psychoterapeuta …. dla mnie ten sam człowiek :).

    • 3pluspies

      teraz już nie 😉

  • aanilka

    Krótki przewodnik dla osób nie z „branży” i świetne przypomnienie dla ludzi z „branży”. Polecam!

  • „psycholog to nie magik – a ludzie i tak ciągle oczekują, że psycholog może wszystko i każdy problem rozwiąże, najlepiej w ten chwili, od razu! Świetny tekst!!! Pozdrawiam 🙂

  • Świetny wpis, wiele się dowiedziałam.

  • Witaj z ciekawością przeczytałam ten artykuł.
    Fajnie napisane

  • Aleksandra

    Dzięki za ten wpis 🙂

  • Pingback: Odczarować psychologa | Zakątek Psychologiczny()